Sztuczna inteligencja

Jak menedzer logistyki korzysta z AI bez czytania poradnikow

Przypadek z zycia: AI jako narzedzie pracy, nie temat konferencji

491 polubień
Jak menedzer logistyki korzysta z AI bez czytania poradnikow

Tomasz Wrona zarzadza zespolem 14 osob w firmie dystrybucyjnej pod Lodzią. Nie interesuje go teoria. Interesuje go to, ze w kazdy poniedzialek traci okolo dwoch godzin na reczne ukladanie tras dla kierowcow. Wlasnie od tego zaczela sie jego przygoda z AI.

Skad wzial sie pomysl

Kolega z branzy wspomnial, ze uzywa narzedzia opartego na modelu jezykowym do wstepnego szkicowania harmonogramow. Tomasz sceptycznie wkleił dane z arkusza do interfejsu ChatGPT i poprosil o propozycje kolejnosci dostaw. Wynik nie byl doskonaly, ale zaoszczedzil mu 40 minut. Powtorzyl to w kolejny poniedzialek. I nastepny.

Co AI robi, a czego nie robi

Po trzech miesiacach Tomasz ma jasny obraz. Narzedzie dobrze radzi sobie z grupowaniem adresow wedlug dzielnic i sugerowaniem kolejnosci, gdy dostaje dane w ustrukturyzowanej formie. Nie zastepuje jego wiedzy o tym, ze kierowca Marek nie jedzie na Bielany przed 10, bo tam zawsze jest korek. Takich niuansow model nie zna i Tomasz musi je korygowac recznie.

Co to mowi o AI jako narzedziu

Sztuczna inteligencja w tym przypadku to nie system, ktory myśli za czlowieka. To narzedzie, ktore przetwarza dane szybciej niz czlowiek i zwraca propozycje wymagajace weryfikacji. Tomasz traktuje je jak mlodego stazystę: sprawny, ale wymaga nadzoru. Dla kogos, kto nie ma czasu na kursy, ten model uczenia sie przez konkretny problem okazal sie jedyna droga, ktora faktycznie zadziałała.